Gdy szary obywatel wybiera się na urlop zimową porą, nawet z rodzinką ,nie piszą o tym gazety,
nie prześcigają\się z komunikatem stacje radiowe i telewizyjne czy portale internetowe !
Nikt o tym nie wie i nikogo to nie interesuje.W przypadku Premiera Rządu RP to już inna kwestia ! Sensacja musi gonić sensację by podskoczyły wskaźniki budujące wizerunek mediów i by zbić fortunę na reklamach ! Przy okazji, lansując ciągle jakieś tematy zastępcze można odwrócić - choćby na chwilę - uwagę współobywateli , od spraw bardziej istotnych. Poruszanie tego tematu nie miało by sensu, gdyby w naszym kraju wszystko "szlo swoim torem" , a kompetencje wysokich funkcjonariuszy państwowych zostały prawidłowo rozdzielone między szefów i ich zastępców. Okazuje się więc, że przebywający na urlopie Premier Rządu RP jest nie do zastąpienia !
Ogłoszenie komunikatu MAK w sprawie tragedii smoleńskiej musiało spowodować przelot samolotu z Warszawy do Italii, z Panem Rzecznikiem Rządu na pokładzie ,w celu "dostarczenia" Pana Premiera do kraju w trybie ekspresowym ! Pytanie brzmi - po co ? Czyżby inni zaufani członkowie Rady Ministrów nie potrafili odnieść się w kilku zdaniach do tego faktu medialnego ? Przecież funkcjonuje nadal Polska Komisja Rządowa d/s zbadania katastrofy Smoleńskiej, Jest wicepremier zastępujący premiera w czasie jego nieobecności, jest rzecznik Rządu i podobno mamy Pana Ministra Spraw Zagranicznych !
Co za kolektyw dobrał sobie Pan Premier za pieniądze podatników, ze bez niego ani rusz. Nikt nic nie wie, nic nie potrafi, a może nie chce wyjmować gorących kasztanów z rozgrzanego do temperatury wrzenia, politycznego polskiego "piekiełka" W dobie kryzysu ekonomicznego w Eurolandzie i finansowego w Rzeczypospolitej, bezmyślnie szasta się publicznym "groszem" na lotnicze wycieczki dwóch Panów, rzekomo w czasie urlopu.
Wszystkie media "ćwierkały", przed urlopem Pana Premiera, że wkrótce Komisja MAK ogłosi w Rosji Raport w sprawie katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem, nie przeszkodziło to jednak w wyjeździe z rodziną w Dolomity ! Czyżby zawiodły służby informacyjne Urzędu Rady Ministrów - bo nie ośmielę się przypuszczać, że Pan Premier świadomie i z politycznym rozmysłem opuścił nasz kraj, by nieoczekiwanie powrócić i w glorii chwały i sławy, odnieść się zdawkowo do Raportu MAK i znów powrócić w Dolomity.
Rysuje nam się coraz wyraźniej nowy styl rządzenia państwem.
Kiedyś w PRL strajki nazywano "przerwami w pracy", a obecnie mamy więcej świąt niż w państwach od nas bogatszych. Co gorsza przerwy w urlopach polityków, czynione na pokaz, pod publiczkę, nazywa się pracą i wytwarza w mediach wizerunki zatroskanych [ale o słupki popularności] o wszystko mężów opatrznościowych. Traktuje się współrodaków jak bezrozumną masę półgłówków, którym można wcisnąć każdą sztuczkę podsuniętą przez sztab od public relations.
Gdy społeczeństwo złorzeczy, biadoli, krytykuje, a nawet lamentuje, to nie jest jeszcze najgorzej !
Strzeżcie się Panowie Rządzący takiego momentu gdy Wasza znieczulica i indolencja na zło i bezkarność na zwykłą ludzką krzywdę ,zamieni się ,w powszechny śmiech, w brak szacunku i respektu dla wyalienowanej od trosk społecznych władzy !!!
Niestety jesteście zbyt w sobie zadufani by mądrości wyniesione od ludzi światłych takich jak Stanisław Staszic czy Hugo Kołłątaj , traktować serio. Wolicie z uporem maniaków uczyć się na błędach własnych i swoich poprzedników, które cyklicznie powtarzacie !

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz